Your web browser is too old or does not support JavaScript. This page will not display as intended.

NSU 201 TS

[img]

Widełki i rama to komplet. Trochę skorodowane i noszące ślady napraw.

[img]

Nadłamane mocowania silnika do naprawy.

[img]

Pęknięcie za główką do oceny po wypiaskowaniu.

[img]

Mocowania zbiornika do naprawy.

[img]

Przednia piasta bez tarczy kotwicznej. Zamiast oryginalnej osi - współczesne łożyska toczne.

[img]

Z tyłu oryginalne części. Tarcza kotwiczna dość mocno nadwyrężona zębem czasu ale do uratowania.

[img]

Silnik zawsze jest zagadką - może sprawić miłą jak i niemiłą niespodziankę. Dobre zajęcie na zimowe wieczory.

[img]

Przeprowadzono demontaż podzespołów przygotowując części do piaskowania.

Siodło w oryginalnym, dobrym stanie. Sprężyny do niklowania (lub do malowania).

[img]

Obręcz i piasta tylnego koła w przyzwoitym stanie. Tarcza kotwiczna do naprawy blacharskiej.

[img]

Ładne, oryginalne elementy tylnej osi.

[img]

Przedni błotnik do prostowania i naprawy blacharskiej w miejscach mocowania pałąków, mocowania do ramy i uchwytów rejestracji.

[img]

Przednie koło do felga i piasta przerobiona na łożyska toczne.

[img]

Zawieszenie złożone z oryginalnych elementów w przyzwoitym stanie. Sprężyna,dolne wahaczyki i sprężyna nadają się do niklowania. Śruby zawieszenia po poniklowaniu łbów również będzie można użyć.

[img]

Naprawiono mocowania podnóżków.

[img]

Wymontowano z baku wszystkie elementy - dekielki wlewów kiepsko dorobione, reszta całkiem niezła wraz z pompką oleju.

[img]

Przed piaskowaniem postanowiono sprawdzić co kryje się pod bulwą z przodu ramy. Niestety nic dobrego. W miarę szlifowania odsłaniano kolejne warstwy - taka specyficzna archeologia. Rura pod główką ramy praktycznie się rozleciała. Najpierw pękła i próbowano ją zakołkować (najdawniejsza naprawa). Potem lutowano miedzią. Potem lutowano mosiądzem. Na koniec grubo wszystko zaspawano zasłaniając nieszczęście.

[img]

Ponieważ uszkodzona jest najmocniej obciążona część ramy tworzenie kolejnego ziemniaka ze spawu nie ma sensu. Wstawiono więc blachę przejmującą większość obciążeń a niewidoczną spod zbiornika. Przód usztywniono niską wręgą. Po bokach dodano usztywniające wstawki. To powinno wystarczyć. Biorąc pod uwagę stan reszty ramy prawdopodobieństwo jej pęknięcia rozkłada się teraz równomiernie.

Dorobiono brakujące ucho mocowania zbiornika.

[img]

Wszystkie elementy wypiaskowano.

Po wypiaskowaniu części poddano prostowaniu i spawaniu.

[img]

[img]

Po przeprowadzeniu wstępnych napraw części pomalowano gruntem antykorozyjnym.

[img]

Przednią część ramy wyszpachlowano i zabezpieczono podkładem.

[img]

Wnętrze silnika to zawsze wielka niewiadoma. Tym razem zaskoczenie jest pozytywne. Silnik był już kiedyś remontowany, potem trochę popracował a potem leżakował przybierając wygląd artefaktu spod śmietnika. W środku pozostał jednak olej, w skrzyni biegów smar i wnętrze zachowało się w dobrym stanie.

Wałki, osie, krzywki i koła zębate są mało zużyte i nadają się do dalszej eksploatacji.

[img]

Silnik rozebrano, wszystkie elementy dokładnie wymyto. Usunięto zaschnięty smar i stary olej. Kartery i pokrywę wyczyszczono, wszystkie otwory przegwintowano.

[img]

Kartery wstępnie złożono, o dziwo oryginalne śruby nadają się do użytku.

[img]

Wymyto skrzynię biegów i skontrolowano wszystkie jej elementy.

[img]

Wstawiono nowe łożyska i złożono kartery oraz skrzynię biegów. Sprawdzono stan i luzy kół zębatych.

Wyczyszczono elementy pompy oleju. Złożono pompkę, zalano olejem i sprawdzono jej działanie. Dół silnika jest kompletny i w całkiem dobrym stanie.

[img]

Dopasowano pokrywę i dotoczono nowe śruby pokrywy.

[img]

Zmontowano ramę i przednie zawieszenie.

[img]

Pomalowano felgi ze szparunkami i odwieszono do schnięcia.

[img]

Dorobiono dolne mocowanie silnika i śruby mocujące.

[img]

Złożono mechanizm zmiany biegów. Wymieniono gwintowaną część popychacza.

[img]

Wyprostowano elementy dźwigni zmiany biegów. Dorobiono brakujące elementy i skontrolowano poprawność działania.

[img]

Złożono elementy rozrusznika. W kole zębatym wstawiono nowe ograniczniki. Dorobiono nowy klin.

[img]

Wyczyszczono elementy sprzęgła. Wytoczono nową tuleję kosza sprzęgłowego.

[img]

Zębatka zdawcza była już reperowana i nitowana do kosza sprzęgłowego. Nity się obluzowały a tylna ścianka kosza osłabiła i zdeformowała. Kosz wyprostowano a zębatkę przespawano do kosza sprzęgłowego wzmacniając przy tym nadwątloną tylną ściankę. Co prawda połączenie nie jest rozbieralne ale zużycie zębatki wydaje się niemożliwe - prędzej reszta motocykla zamieni się w kupkę śmiecia.

[img]

Dorobiono nową dźwigienkę wysprzęglika i mocowanie linki sprzęgła. Rozwiercono i rozcięto odlewy podnóżków. Zmontowano oś i podnóżki.

[img]

Dopasowano kosz sprzęgłowy i zmontowano sprzęgło. Dorobiono nową stopkę hamulca wg. oryginału. Oryginał raczej nie wytrzymałby naciśnięcia.

[img]

Wytoczono nową oś przedniej piasty i wstawiono nowe łożyska.

[img]

Wytoczono pokrywkę , śruby i zamocowano przednią piastę.

[img]

Rozpakowano zakupy.

[img]

Wytoczono brakujące elementy przedniej tarczy kotwicznej i zamocowano szczęki hamulcowe.

[img]

Dorobiono pręt hamulcowy z końcówkami.

[img]

Niestety oryginalne części tylnej osi nadają się już tylko na pamiątki. W piaście wykonano zatoczenia pod łożyska toczne. Dorobiono nową oś z dystansami nakrętkami. Bęben hamulcowy wycentrowano. Zamocowano zębatkę.

[img]

[img]

Wypiaskowano rurę wydechową i tłumik. Po wyklepaniu i pospawaniu tłumik jeszcze można wykorzystać. Rurę i tłumik pomalowano lakierem żaroodpornym.

[img]

Motocykl rozebrano i przeznaczono do lakierowania.