Your web browser is too old or does not support JavaScript. This page will not display as intended.

Motocykl w częściach. Częściowo pomalowany ale bez napraw blacharskich - czyli dziury zatkane szpachlą.

Prawdziwy stan elementów widoczny dopiero po piaskowaniu.

Część elementów jest dobra, oczywiście są ślady korozji ale części nadają się do dalszej eksploatacji.

[img]

Nad pozostałymi elementami trzeba popracować. Błotniki są w dobrym stanie (trochę zbędnych otworów i pęknięć). Czasza lampy do załatania, wieniec zębaty tylnej piasty do wymiany ( z uzębienia została falbanka), puszka narzędziowa dość mocno nadgryziona przez rdzę ale ponieważ jej znaczenie konstrukcyjne jest niewielkie - do naprawy. Podstawkę centralną raczej trzeba odbudować niż naprawiać, tylna lampka do dokupienia.

[img]

Zbiornik paliwa w fatalnym stanie. Dół skorodowany na wskroś, wszędzie dziurki. Nawet jeśli zostanie naprawiony to jeśli będzie szczelny we wtorek to w środę może już zacząć przeciekać. Oczywiście trochę potrwa zanim paliwo przedostanie się przez lakier ale jego naprawa ma niewielki sens a próba użytkowania zakończy się (prędzej czy później) tak samo (raczej źle).

[img]

Jedna część bagażnika też raczej nieobecna - ale do dorobienia jeśli nie będzie nic lepszego.

[img]

Rama od góry patrząc, wydawała się dziwnie prosta, zazwyczaj otwarty profil jest mocno zdeformowany. Wydała się też dziwnie ciężka ale cóż, człowiek z wiekiem słabnie. Tajemnica tkwi od spodu w postaci wzmacniających prętów zbrojeniowych.

[img]